Tato zdecydował, że wieczorem nie będzie czytania tylko opowie bajkę. Zosia zatem złożyła zamówienie na bajkę, w której:
a) miały występować elfy
b) miał występować Krecik
c) Krecik miał pomagać elfom
d) a elfy Krecikowi
e) miały też być dwie dziewczynki
f) jedna miała mieć na imię Zosia, a druga Zuza
g) Zosia miała mieć siedem lat, a Zuza cztery
Tutaj Tato przerwał litanię życzeń:
- Zosiu, ale Zuza ma trzy lata, a nie cztery…
- Wiem, ale trzy lata to za mało. Niech ma cztery.
- A Zosia w bajce ma mieć siedem lat, tak?
- Tak, bo siedem lat to DOSKONAŁY wiek do mądrości.
Brak komentarzy
Podczas wigilii pojawił się św. Mikołaj. Przyszedł, otrzepał buty, przywitał się i zaczął przesłuchiwać dzieci zadając standardowy, mikołajowy zestaw pytań. Po starszej siostrze i kuzynkach przyszła kolej na Zuzię, która - mimo widocznych obaw - dobrowolnie podeszła do Mikołaja poddała się przesłuchaniu. Zaczęło się prosto:
- A ty jak masz na imię, dziewczynko?
- Zuzia.
Potem przyszedł czas na bardziej skomplikowane pytania:
- A ile masz lat?
- Pięć.
- Naprawdę masz pięć lat? - zdziwił się Mikołaj.
- Trzy - próbował szeptem podpowiedzieć Tato, ale Zuza twardo stała przy swoim:
- Pięć.
Mikołaj przeszedł zatem do sedna sprawy:
- A byłaś grzeczna w tym roku?
- Pięć - upierała się Zuza.
Mikołaj odpuścił przesłuchanie i przeszedł do wręczania prezentów…
Brak komentarzy
Zosia przyszła się poskarżyć, że Zuza jej nie lubi. Tato zdecydował się wyjaśnić sprawę u źródła:
- Zuzanko, lubisz Zosię?
- Ubię! Na iby… [czyli że lubi, ale na niby].
- Hm. A czy tatę też lubisz na niby?
- Tatę ubię na iby!
- A mamę?
- Mamę ubię iby!
- A co jeszcze lubisz?
Odpowiedź Zuzy przetłumaczona na polski:
- Lubię jeść parówkę. Zimną. Naprawdę!
Brak komentarzy
Dialog na cmentarzu:
- Mamo, a kto jest pochowany w tym grobie?
- A przeczytaj, co jest napisane na nagrobku.
- Anna Kowalska. Alfons Kowalski. Ave Maria. O rany, to aż trzy osoby są tu pochowane!
Brak komentarzy
Zosia od tygodnia chodzi do szkoły. Kiedy Mama odbiera Zosię i wracają do domu – Zosia z zapałem opowiada, co robiła i co się wydarzyło. A potem po południu wraca do domu Tata…
- Zosiu, co dzisiaj robiłaś w szkole?
- Niiiiic.
- Tak zupełnie nic?
- Zupełnie.
- Przez cały dzień??
- Przez cały dzień nic nie robiłam. Strasznie mi się nudziło. Tato, zapiszesz mnie do jakiejś innej szkoły?
4 komentarze
Dialog Zuzy i Taty:
- Tato, tato, pada deszcz!
- Zuzanko, musisz się schować pod daszek.
- Tu nie deszczy.
(pierwsze literki w zdaniach Zuzy dopisane przez Tatę - Zuza nadal konsekwentnie omija początki wyrazów)
3 komentarze
Dialog z Zuzą:
- Mama imię to?
- Mama ma na imię Magda.
- Tata imię to?
- Tata ma na imię Stasiu.
- Osia imię to?
- Zosia.
- Juja imię to?
- Zuza.
- Juja. Aha.
Brak komentarzy
Na niedzielnej mszy Zuza najbardziej lubi śpiewać Alleluja, które w jej wykonaniu brzmi „Alejuja”. Ale żeby nie śpiewać tylko o sobie, czasami śpiewa również o siostrze: „Alejuja, alejuja, aleosia”.
Jeden komentarz
Zuzanka jest wierną kontynuatorką Szkoły Mówienia Zosi polegającej na skracaniu wszystkich wyrazów do jednej, maksymalnie dwóch ostatnich sylab. Jeżeli wyraz jest dwusylabowy - najlepiej jest pominąć pierwszą literę.
Poniżej kilka przykładów z wakacyjnego wyjazdu:
- Osiu, działaś muu? (tłum: Zosiu, czy widziałaś krówki?)
- Ody oje dzie? (tłum: gdzie są moje jagody?)
- Ani e el (tłum: pani je ser)
- Mama ii? Osia ii? (tłum: czy mama śpi? A Zosia?)
- Juja acać omu nie! (tłum: ja jeszcze nie chcę wracać do domu)
- Tato, nu-nu echać amtą onę! (tłum: tato, jak mama mówi ci, że masz skręcać w lewo, to masz jechać w lewo, a nie w prawo!)
[PS dla Chakiera: Jest lipiec. 20 lipca. Wieczór.]
2 komentarze
Podczas kazania na mszy dla dzieci, kiedy ksiądz z mikrofonem odpytuje dzieci, nic nie powstrzyma Zuzi przed radosnym podnoszeniem ręki. Wreszcie ksiądz podchodzi też do Zuzy, podsuwa jej mikrofon - a Zuza milczy. Ksiądz komentuje, że “czasami tak jest, że się zapomina” i odchodzi, a Zuza rozkłada ręce i tłumaczy się Tacie:
- Juja nie umi. Osia umi. Juja nie umi.
Brak komentarzy