Marysią! czyli tytułologia stosowana
12 listopada 2004
Zosia stwierdziła, że to jest bardzo nudne nazywać się cały czas tak samo. Dlatego postanowiła zmienić imię i kiedy Tatuś albo Mamusia zwrócili się do niej “Zosiu”, to odpowiadała od razu: “Jestem Marysią!”, albo krócej: “Marysią!”. Czasami stanowczość stwierdzenia była podkreślana tupnięciem, a przypadku upierania się rodziców - płaczem. Ale żeby nie było nudno, Zosia twierdzi - w zależności od dnia, pogody i nastroju - że jest również:
- Królewną Fioną,
- Królewną Śnieżką,
- Księciem,
- Pajacykiem,
- Kasią, która karmi baranka (to postać z bajek Misia i Margolci),
- Królewną Fioną Zwyczajną (proszę nie pytać dlaczego akurat zwyczajną),
- Marysią Zwyczajną (skoro Królewna jest Zwyczajna, to czemu Marysia nie ma być?),
- Kopciuszkiem,
- Konikiem Zwyczajnym,
- Marysią zamienioną w Księcia,
- Marysią zamienioną w Pajacyka.
Przy czym przy tych dwóch ostatnich pozycjach nie można powiedzieć do Zosi per “Pajacyku”, gdyż domaga się pełnej formy: “Marysiu zamieniona w Pajacyka”.