Poezja
27 listopada 2004
Zosia, Mamusia i Tatuś jechali samochodem. Akurat padał deszcz, o czym trzeba było uświadomić rodziców, bo przecież mogli tego nie zauważyć:
- Mamusiu! Deszczyk pada!
- Tak, Zosiu, pada deszczyk.
- Łezki z nieba lecą?
27 listopada 2004
Zosia, Mamusia i Tatuś jechali samochodem. Akurat padał deszcz, o czym trzeba było uświadomić rodziców, bo przecież mogli tego nie zauważyć:
- Mamusiu! Deszczyk pada!
- Tak, Zosiu, pada deszczyk.
- Łezki z nieba lecą?