Zosia ostatnio nauczyła się zadawać pytanie “dlaczego?”. Bardzo się jej to pytanie podoba i praktycznie może je zadawać w nieskończoność. A okazji do zadania pierwszego pytania “dlaczego?” jest mnóstwo…
- Zosiu, chodź pójdziemy do sklepu.
- Dlaczego pójdziemy do sklepu?
- Żeby kupić mięso.
- Dlaczego kupić mięso?
- Na obiad.
- Dlaczego na obiad?
- Żeby mieć co zjeść na obiad?
- Dlaczego zjeść na obiad?
- Żeby mieć siłę.
- Dlaczego mieć siłę?
I tak dalej, i tak dalej. Tak jak odpowiedź na kilka pierwszych pytań wydaje się banalna, to zawsze piętrowe zadawanie pytań doprowadza do tego, że w pewnym momencie odpowiedzi już nie są proste. Jak na przykład odpowiedzieć na pytanie “dlaczego robaczek żyje?”, “dlaczego są chmury?” albo “dlaczego siostra Irena?”.
Mamusia gotowała coś w kuchni, a Zosia bawiła się razem z nią. W pewnym momencie Zosia otworzyła szafkę, w której znajdują się puste słoiki i zaczęła w nich gmerać. Mamusia powiedziała Zosi, żeby zamknęła tę szafkę i już jej nie otwierała. Zosia grzecznie zamknęła szafkę, po czym natychmiast zaczęła do niej pukać, szarpać za uchwyt i mówić na dwa głosy:
Zosia (wysokim głosem): Wpuście mnie, wpuście!
Zosia (niskim głosem): Nie wpuścimy cię!
Zosia (wysokim głosem): Ale wpuście mnie, ja chcę wejść!
Zosia (niskim głosem): Nie wpuścimy cię nigdy w życiu!
Mamusia chwilę obserwowała próby otwarcia szafki, przypomniała sobie, że ostatnio Zosia z wielkim skupieniem słuchała bajki o siedmiu koźlątkach, które wpuściły złego wilka do domu, po czym zapytała:
- Zosiu, czy ty jesteś wilkiem i chcesz zjeść koźlątka?
- Nie - odparła wielce zadowolona z siebie Zosia.
- Aha. A może jesteś mamą kozą?
- Nie.
Tak więc teoria o odgrywaniu bajki nie sprawdziła się i trzeba było pytać dalej…
- No to kim ty jesteś?
- Zosią.
- A kto cię nie chce wpuścić do szafki?
- Słoiczki!
Tatuś bawił się z Zosią. Tatuś był Wilkiem udającym Babcię, a Zosia była Czerwonym Kapturkiem.
Tatuś (czyli Babcia, czyli Wilk): Zapytaj mnie, dlaczego masz takie wielkie oczy.
Zosia (czyli Czerwony Kapturek): Babciu, czemu masz takie wielkie oczy?
Tatuś (wiadomo jako kto): Żeby cię lepiej widzieć, moja wnuczko. Teraz zapytaj mnie dlaczego mam takie wielkie uszy.
Zosia (jw.): Czemu masz takie wielkie uszy?
Tatuś: Żeby cię lepiej słyszeć. A teraz zapytaj o zęby.
Zosia (wykazując bystrość umysłu): Ale ja nie chcę, żebyś mnie zjadł. Dlaczego masz takie wielkie stopy?
Tatuś (nieco wytrącony z roli): Eeee… Żeby lepiej chodzić, moja wnuczko. Zęby. Zapytaj mnie o zęby.
Zosia (uparcie drąży temat): A dlaczego masz takie wielkie skarpetki?
Tatuś (jako nieco zirytowany już Wilk): Żeby mi było ciepło w stopy. Ale miałaś zapytać o zęby!
Zosia (nie zrażona): A dlaczego masz takie wielkie dłonie?
Tatuś: Żeby Cię lepiej głaskać… No zapytaj o zęby, proszę…
Po pytaniach o wielkie palce, policzki i włosy, Wilk zrezygnował ze zjedzenia Czerwonego Kapturka…