Kanały RSS
Wpisy
Komentarze

Archiwum - marzec 2006

Ciepło

Tatuś bawił się z Zosią w przedszkole. Zosia zażyczyła sobie, aby chodzący do przedszkola Konik był niegrzeczny i rozrabiał. No to Tatuś zdecydował się wpleść do zabawy elementy pedagogiczne: powiedział Konikowi, że zachowuje się niegrzecznie, postawił go do kąta obok kaloryfera i zapytał Zosi:
- Jak myślisz Zosiu, co teraz Konik czuje?
Zosia nie zastanawiając się odpowiedziała:
- Ciepło.

Kasa

Tatuś z Zosią jedli razem śniadanie i Zosia postanowiła opowiedzieć Tacie swój sen.
- Tatusiu, śniło mi się, że robiłam wujkowi Andrzejowi kasę.
Tatuś zaczął się gorączkowo zastanawiać, w jaki sposób Zosia mogła robić kasę i czemu wujek Andrzej rozmawia z Zosią o pieniądzach… Na razie jednak spróbował bardziej wyjaśnić sprawę.
- Zosiu, a jak robiłaś wujkowi Andrzejowi kasę?
- Normalnie - odparło spokojnie dziecko.
- A jak się robi kasę?
- Normalnie.
- A co to znaczy “robić kasę”? - zaszedł z innej strony Tatuś.
- Robić kasę - spokój dziecka był niezmącony.
- A co wujek zrobił z tą kasą?
- Jak to co? Zjadł.
Kaszę… Kaszę dziecko robiło. Ufff…