Kanały RSS
Wpisy
Komentarze

Archiwum - listopad 2006

Łóżeczko

Zosi urodzi się braciszek. Albo siostrzyczka. Jeszcze nie wiadomo. Ale w każdym razie Mamusia z Tatusiem przeglądali Allegro szukając jakiegoś ładnego łóżeczka. A Zosia mocno chciała, żeby rodzice zamiast zajmować się oglądaniem łóżeczek, zajęli się nią - wchodziła na nich, skakała, gadała, jednym słowem była mocno upierdliwa. Wreszcie Mamusia zwróciła jej uwagę:
- Zosiu, nie przeszkadzaj nam teraz, zastanawiamy się teraz jakie łóżeczko kupić dla dzidziusia.
- A może materac? - zaproponowało niewinnie dzieciątko.
- Jaki materac? Dzidziuś będzie malutki i nie może spać na materacu…
- Materac dla taty, a dzidziuś będzie spał z tobą.

Garaż

- Mamo, a czy samochód lubi, jak jest brudno?
Znak, że najwyższy czas posprzątać w garażu…

Wizytacja

- Mamo, a dzisiaj w przedszkolu były dwa księdze. A jeden miał na imię wiskup.