Zosia w łazience ma następujące akcesoria do zabawy podczas kąpieli:
- żółte gumowe kaczuszki
- malutkie gumowe laleczki z bajek
- kubeczki i naczynia plastikowe
W związku z tym wczoraj dzieciątko bawiło się dwiema starymi szczoteczkami do zębów, z których jedna była syreną, a druga dziewczyną…
25 luty 2007 2 komentarze
Przed wyjściem do kościoła:
- Zosiu, a będziesz dzisiaj grzeczna na mszy?
- Sama nie wiem…
Zosia po drodze do przedszkola, pokonywanej pieszo:
- Tato, a dlaczego ta droga jest dla mnie za długa?
15 luty 2007 2 komentarze
W dzień Zuzanka jest małym, kochanym, spokojnym, pogodnym aniołkiem. Śpi, je albo grzecznie leży w swoim łóżeczku i obserwuje świat. Po prostu dziecko idealne.
Za to w nocy… W nocy Zuzanka uparła się, że chce się przytulać do cycusia, spanie jest be, łóżeczko jest be i żadne negocjacje nie wchodzą w grę. Ponieważ rodzice głupio upierają się, że cycuś jest tylko do jedzenia, a łóżeczko do spania - rozpoczęła się wojna. Obecny stan to 3:0 dla Zuzy, to znaczy 3 noce rodziców w plecy…
Zuzanka śpi w małym łóżeczku na kółkach. Łóżeczko to ma tą miłą cechę, że bardzo łatwo się je przemieszcza - w dzień Zuzanka śpi w swoim kąciku, a w nocy przy łóżku rodziców, żeby Mamusia mogła ją karmić bez wstawania.
Dzisiaj przed kąpaniem Zosia wzięła łóżeczko i zaczęła nim jechać w stronę swojego pokoju.
- Zosiu, gdzie jedziesz łóżeczkiem?
- Do mojego pokoju.
- A dlaczego?
- Bo Zuzanka miała spać ze mną!
Faktycznie, kiedyś, jeszcze przed porodem, przeprowadzaliśmy rozmowę wychowawczą, że Zuzanka będzie mieszkała razem z nią w pokoju. Mamusia zaczęła Zosi tłumaczyć, że na razie, dopóki Zuza dużo je w nocy, wygodnie jest nam, jak śpi z rodzicami w pokoju. Ale Zosia była uparta. Skończyło się na kompromisie - Zuza wieczorem była w pokoju Zosi, a potem została przewieziona do pokoju rodziców.
Słońce wschodzi, głaszcze powietrze.
Dziecko się rodzi. Szumi deszcz.
Kwiat otwiera oczy w ogrodzie.
Zorza wieże złotem okleja.
Ptak ptaka strofuje w gnieździe.
Gwiazda dzień dobry mówi gwieździe
Dziecko się rodzi.
Dziecko się rodzi.
Nasze dziecko się rodzi.
Nadzieja.
(K. I. G.)
Zosia od dzisiaj ma siostrzyczkę, Zuzankę.
Dialog między Zosią a wujkiem Andrzejem:
- Wujku, a wiesz czemu ja zadaję tyle pytań?
- Nie wiem. A dlaczego?
- Bo ja chcę wszystko wiedzieć!
- A dlaczego chcesz wszystko wiedzieć?
- Bo jak urosnę, to chcę zostać mamą.
- A mama wszystko wie?
- Tak.
- A tata?
- Tata też wszystko wie. Ale Pan Bóg to wie jeszcze więcej.
Ano właśnie.
- Mamo, mamo, a tata powiedział o mnie: “Koziołek Matołek”!
- Tak? I co, kochanie?
- Tym słowem mnie obraził!
Tata powiedział, że nie chciał obrazić Zosi, przeprosił - i wszystko skończyło się dobrze.