Kanały RSS
Wpisy
Komentarze

Plan wycieczki

- Mamo, a kiedy mnie zabierzecie tam, gdzie mieszkają elfy?
Przy czym akcent w zdaniu stanowczo padł na słowo “kiedy” - nie chodziło o to, gdzie elfy mieszkają, ani jak dam dojść czy dojechać. Zosia pytała, kiedy wreszcie rodzice ją tam zabiorą…

8 komentarzy do “Plan wycieczki”

  1. 22 marzec 2007, 11:26n.u.n

    więc kiedy ją tam zabierzecie?

  2. 22 marzec 2007, 14:16Tata Zosi i Zuzanki

    Jak zasłuży!
    A tak naprawdę to czeka nas trudny proces uświadomienia dziecka, że elfy to tylko w bajkach… Jak to powiedzieć?

  3. 22 marzec 2007, 20:05Krzysiek

    Coś podobnego! Twierdzić, że nie ma elfów!

  4. 01 kwiecień 2007, 00:00flawi vel szpulka

    Proszę Taty Zosi i Zuzki!
    To niemoralne!
    To karygodne!
    Elfy jak Krasnoludki i św. Mikołaj są na świecie!
    Dziecko Zośka wie co to Elf?
    Czy Dziecku Zośce tylko opowiedziano o świecie Elfów i Elfach czy też może coś ciut pokazano?
    To strasznie ważne jest!!
    I jeśli Tata Zośki tego nie rozumie, że “kiedy?, gdzie? jak? po co? dlaczego?” w języku dzeci i Elfów oznacza wszystko, to …..to ja osobiście namówię Matkę Naturę na wielokrotne wydłużenie palucha u lewej stopy Taty Zaośki tak mocno, że Tata Zośki biegusiem opowie Zośce o Efach!

    p.s. a jak Tata Zośki nie umi o tym opowiedzieć to niech się nie bierze za “karanie”!
    “zasłuży”?

  5. 01 kwiecień 2007, 00:06flawi vel szpulka

    i przepraszam za błędy orto i gramatyczne, bom się zdenerwowała okrutnie!
    Niech Tata Zośki i Zuzki nie przeczy istnieniu Elfów, Krasnoludków i św. Mikołaja!

    Zaprzeczeniom tym stanowcze NIE mówię ja, przyszła Babcia Alusi i Marcela!
    ( no w każdym razie takie imiona mają mieć dzieci mojej córki….. za rok może dwa…. moje wnuki - bo wydaję oną córkę za męża
    8 września 2007 roku w kościele pod wezwaniem św. Antoniego w Gdyni o! - o czym z radością zawiadamiam i serdecznie na tę uroczystość zapraszam!)

  6. 01 kwiecień 2007, 20:48Tata Zosi i Zuzanki

    OK, to jesteśmy umówieni. Jak Zosia będzie chciała do Elfów, to zawieziemy ją do Cioci Szpulki, a Ciocia już zawiezie ją dalej.

    A serio: elfy wzięły się stąd, że mamy serię książeczek o elfach. Książeczki są schematyczne, są napisane potwornym językiem (albo tak przetłumaczone) - ale mają śliczne obrazki i bardzo się Zosi podobają, także czytamy je często, a Zosia potem odgrywa lalkami role tych elfów. To, że zabierzemy ją, jak zasłuży - to miał być dowcip… Hm, a może rzeczywiście nic jeszcze nie mówić i niech te elfy jeszcze sobie spokojnie pożyją w głowie Zosi?

    Za zaproszenie na ślub bardzo dziękujemy. Nawet niedaleko mamy (jeszcze tydzień temu z okien pracy widziałem codziennie kościół św. Antoniego), ale niestety nie będziemy mogli przybyć, bo w tym dniu wypadają akurat urodziny Mamy - także na pewno będziemy mieć wtedy gości.

  7. 06 kwiecień 2007, 12:41n.u.n

    Zosi, Zuzance, Mamie i Tacie życzę dobrych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego…

  8. 24 kwiecień 2007, 09:03Ju

    jak byłam mała to miałam książeczke o elfach i naprawdę wierzyłam, że jak dostatecznie mocno w nie uwierze to jakieś spotkam w ogródku :)
    lepiej jej póki co nie wyprowadzać z błędu, to może źle wpłynąć na rozwój wyobraźni!

Skomentuj