Druga strona konika
10 maja 2007
Tytułem wstępu: Zosia miała plastikowego konika zaprzężonego do bryczki, nazywanej szumnie przez Zosię karetą. Konik potrafił ruszać nogami i głową. Kuzynka Małgosia dokonała dzieła zniszczenia na koniku urywając mu głowę. Mamusia wystąpiła w roli renowatora zabytków sklejając głowę z resztą konia klejem.
Treść odcinka: rozmowa Zosi z Mamusią:
- Zosiu, dlaczego płaczesz?
- Bo konik nie może ruszać głową… I jest mi smuuutno…
- Zosiu, nie płacz. Z drugiej strony trzeba się cieszyć, że konik ma głowę…
Tu Zosia przestała płakać, spojrzała zaciekawiona na Mamusię i zapytała:
- A dlaczego z drugiej strony? Z drugiej strony niż kareta?