30 sierpień 2007 4 komentarze
Zosia i Zuzia z rodzicami pojechały na wakacje do domu cioci na wsi. Pewnego wieczoru Zosia powiedziała do Taty:
– Tato, tak mi się tu podoba, że chciałabym tu mieszkać.
– Ale nie możemy tu mieszkać, bo to dom cioci – wyjaśnił Tato. – A co ci się tu podoba najbardziej? – zapytał i przez chwilę zastanawiał się, czy Zosia powie o tym, że może tu swobodnie biegać po podwórku, czy o tym, że bawi się z psami, czy o tym, że opiekuje się kotkami… Ale Dzieciątko nie miało żadnych wątpliwości:
– Bajki – szepnęło rozmarzonym głosem.
No tak, u cioci jest telewizor, którego nie ma w domu i codziennie rano Zosia oglądała program dla dzieci, a wieczorem dobranockę…
22 sierpień 2007 Brak komentarzy
Tatuś z Zosią i Zuzanką byli nad morzem.
– Tato, tato, tam są kaczki, chodźmy do nich.
No to podeszli.
– Tato, zobacz, tu są trzy kaczuszki i jeden kaczorek.
– O, a skąd wiesz? – zdziwił się Tatuś.
– Babcia Ala mi powiedziała – oznajmiło z dumą dzieciątko.
– A czym się różnią?
– Kaczorek ma zieloną mordę!
14 sierpień 2007 Brak komentarzy
Zosię odwiedziła kuzynka Marysia i dziewczynki spały w jednym pokoju. Tatuś zarządził, że Zosia śpi w swoim łóżku, Marysia na materacu, ale mogą zasnąć razem na materacu, a potem jak Zosia zaśnie, to przeniesie ją do łóżka. Zosia stwierdziła jednak, że woli spać w swoim łóżku, zamknęła więc szybko oczy i powiedziała:
– Ale ja jestem taka zmęczona, że już zasypiam!
Ale Tato był zbyt mało domyślny, także trzeba było dać mu sugestię jeszcze raz:
– Tato, ja już śpię, ja przez sen mówię.
Tato zrozumiał, przeniósł Zosię do jej łóżka – i wszystko kolejny raz skończyło się szczęśliwie…
12 sierpień 2007 Brak komentarzy
– A babcia Jola to ma dwa domy. Jeden jest na wsi i tam są komary, a drugi to taki zwykły, bez komarów.
8 sierpień 2007 Brak komentarzy
Mamusia będąc w domu z dwiema małymi dziewczynkami jest czasami zmęczona…
Dzisiaj Mama czytała Zosi książeczkę o głodnym baranku. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Mama przy czytaniu zasnęła. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Mama nie obudziła się słysząc mówione przez siebie słowa: „I niech ja trawą porosnę – powiedział baranek”. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w książeczce nie ma takiego zdania…
Pierwsza myśl po przebudzeniu: „to co ja czytałam wcześniej???”
7 sierpień 2007 Brak komentarzy
Ostatnimi czasy Tato czyta Zosi na dobranoc książkę o diabełku Rokisiu. To bardzo ładna książka.
A dzisiaj rano Zosia jadła śniadanie, w kuchni było włączone radio. Po chwili Zosia wielce zaaferowana przybiegła do Mamy:
- Mamo, a w radiu o Rokicie mówili.
- Tak, a co mówili? – zainteresowała się Mama.
- Niedużo.
Na szczęście chyba więcej politycznych bajek nie mamy…
7 sierpień 2007 10 komentarzy
Wieczorny dialog między Zosią a Tatusiem.
- Jestem obrażona na mamę, bo kazała mi się umyć, a ja jestem tak zmęczona, że ani nie mogę mojego najgłośniejszego pisku zrobić (to ostatnie to oczywiście finalne stadium zmęczenia Zosi – przyp. Taty).
- A wiesz, że to nieładnie, jak ktoś jest obrażony?
- Wiem.
- I jesteś na mamę obrażona?
- Tak. Do jutra będę na mamę obrażona.
- A będziesz z mamą rozmawiała?
- Nie.
- Tak? A będziesz się z mamą bawić?
- Jutro będę.
- A jak mama przyjdzie cię dzisiaj pogłaskać na dobranoc, to co zrobisz?
- Powiem: „kocham cię”.
3 sierpień 2007 Brak komentarzy
Zosia, widząc lecące ptaki:
– Mamo, a dlaczego ptaki lecą kapciem?
– Słucham??
– Mamo, a dlaczego ptaki lecą kapciem?
– A może chciałaś zapytać, czemu lecą kluczem?
– No właśnie. Dlaczego ptaki lecą kluczem?
2 sierpień 2007 Brak komentarzy
Zosia bawiła się w wannie piłeczką. Po kąpaniu oczywiście piłeczka była mokra, a Zosia chciała ją wziąć do pokoju.
– Zosiu, zostawimy piłeczkę tutaj, żeby wyschła.
– A kiedy wyschnie?
– Jak będziesz spała.
– W nocy?
– Tak.
– To nie wyschnie.
– A dlaczego?
– Bo w nocy nie ma słońca – wyjaśniło ze spokojem dziecko.