Kanały RSS
Wpisy
Komentarze

Kwestia spojrzenia

Kamienica, w której mieszka Zosia, przeżywała kataklizm pod tytułem wymiana instalacji gazowej. Pewnego dnia, kiedy Zosia była w przedszkolu, a Tato w pracy, przyszła ekipa i wymieniła w przedpokoju, kuchni i łazience stare rury gazowe na nowe. Tato wrócił z pracy, obejrzał rezultaty działania ekipy i pomyślał ponuro:
– W mordę, tutaj przypalili farbę, tutaj trzeba będzie wyrównać, tutaj zaszpachlować i wszystko do malowania…
Zosia wróciła z przedszkola, rozejrzała się i powiedziała z niekłamanym zachwytem w głosie:
–O, jak tu inaczej! Jakie piękne rury!

4 komentarze do “Kwestia spojrzenia”

  1. 21 listopad 2007, 20:56Gacu

    Warto uczyć się od dzieci ich pięknego spojrzenia na świat. Wtedy wiele spraw staje się łatwiejszych. Pozdrawiam całą familię :)

  2. 21 listopad 2007, 23:00chakier

    Tak. Dorośli gorzknieją z wiekiem, z czasem zmieniając się w zrzędliwych staruchów. A potem tę żółć przelewają na własne dzieci…
    Tato Zosi i Zuzanki: nie popełnij tego błędu. Przypaloną farbę przerób na Ciasteczkowego Potwora, nierówności na… na… na… coś fajnego, zaś zamalowywanie pozostaw swoim dziewczynkom. Tylko daj im ładne kredki ;)

  3. 22 listopad 2007, 08:24Tata Zosi i Zuzanki

    Ale jakie kredki? Farbą trzeba wszystko pomalować…
    A potem, jak Tato pomaluje, to będzie można mazać po tym kredkami. Bo przecież bez sensu jest pisać kredkami po ścianie przed malowaniem, prawda? :)

  4. 25 listopad 2007, 13:21chakier

    W sumie racja. Nic tak nie rozbudza talentu artystycznego w dzieciach jak świeżo pomalowana biała ściana :)

Skomentuj