Kanały RSS
Wpisy
Komentarze

Archiwum - grudzień 2007

Myszka uciekła

Zosia rano poszła do łazienki. Po pięciu minutach Tato zajrzał do łazienki, żeby zobaczyć co się tam dzieje i zobaczył Zosię siedzącą nieruchomo na podłodze.
- Zosiu, co robisz?
- Myszka mi uciekła.
- Jaka myszka?
- Taka mała, szara.
- Zosiu, to nie była myszka, to był rybik.
- Rybik mi uciekł. A dlaczego on mi uciekł? Może się mnie przestraszył?

Santa Klops

– Tato, a co to znaczy Sonder Klown?
– Nie wiem Zosiu.
– A samo Sonder?
– Też nie wiem.
– A jak jest po angielsku „święty Mikołaj”?
– Santa Claus.
– Nie Santa Claus, tylko Santa Klops – sprostowało dziecko, a potem zaczęło sobie śpiewać piosenkę o Santa Klopsie.

- Tato, a jutro w przedszkolu będzie Mikołaj, ten od słodyczy. Takie wieści się w przedszkolu rozniosły.

Ech, te plotki…