12 grudzień 2007 4 komentarze
Zosia rano poszła do łazienki. Po pięciu minutach Tato zajrzał do łazienki, żeby zobaczyć co się tam dzieje i zobaczył Zosię siedzącą nieruchomo na podłodze.
- Zosiu, co robisz?
- Myszka mi uciekła.
- Jaka myszka?
- Taka mała, szara.
- Zosiu, to nie była myszka, to był rybik.
- Rybik mi uciekł. A dlaczego on mi uciekł? Może się mnie przestraszył?
9 grudzień 2007 Jeden komentarz
– Tato, a co to znaczy Sonder Klown?
– Nie wiem Zosiu.
– A samo Sonder?
– Też nie wiem.
– A jak jest po angielsku „święty Mikołaj”?
– Santa Claus.
– Nie Santa Claus, tylko Santa Klops – sprostowało dziecko, a potem zaczęło sobie śpiewać piosenkę o Santa Klopsie.
5 grudzień 2007 Jeden komentarz
- Tato, a jutro w przedszkolu będzie Mikołaj, ten od słodyczy. Takie wieści się w przedszkolu rozniosły.
Ech, te plotki…