Zuzowy słowniczek
17 sierpnia 2008
W wieku 1,5 roku Zuza swobodnie operuje następującymi określeniami:
Rodzina: Mami, Tatu, Osia (czasami również O-sia!, z akcentem na ostatnią sylabę) oraz Juja.
Inne, nie mniej ważne, słowa:
Niam-niam – jedzenie, czasami również mleko w butelce
Tiii – picie
Niu-niu! – nie wolno mi/tobie/jej/jemu/im tego robić
Pa-pa – wyjście na dwór
Titititi - kot
Chrrr - pies
Oćtu – chodź tu do mnie
Juju – huśtawka albo bujanie
Juu! – zjeżdżalnia albo zjeżdżanie
Baba – babcia albo żaba
Oraz jeden anglicyzm:
Ołje! (a właściwie: oh yeah!) – ojej, to było coś! Akcent niemalże oksfordzki…
Ha! Ja natomiast zawsze przedstawiałam pewną logopedyczną trudność dla moich bratanic. W większości przypadków byłam Nieśką, a kiedy dziewczęta poinstruowano żeby zwracały cię do mnie “ciociu” awansowałam na Ocię Nieśkę. Oh yeah!
“Baba” rządzi :)
No proszę, a babci to się tak jakoś mniej podoba… Dziwne.
Mojej babci na chrzcie dali Jadwiga. Została dla mnie babą Jagą. W dodatku miała dwoje dzieci - bliźniaków - Jasia i Małgosię.