Najważniejszy jest dobry tytuł
4 listopada 2008
Zosia gra (tj. dmucha z całej siły) na czarodziejskim flecie (tj. starej fujarce).
- Tato, to była piosenka o kaczce, która na pewnej wyprawie utonęła w stawie. A teraz zagram ci o aniołku, który mamrotał na niebie.
Już wkrótce nadejdzie czas na piosenki o świerkach przedzierających się przez puszczę tudzież o saniach, które utknęły pod krzaczkiem.