Rozgrywki
4 listopada 2008
Zosia z Tatą czasami grają w piłkę. Zasady gry zostały wymyślone wspólnie – piłkę się rzuca do bramki, bramka Zosi jest pod stolikiem, bramką Taty jest futryna drzwi. Jeżeli piłka wypadnie z bramki – gola się nie uznaje. Czasami zdarza się, że piłka wtacza się pod stolik, to jest w bramkę Zosi, wytacza się – i zatrzymuje się przy krawędzi stolika. Wtedy gra jest przerywana i rozpoczynają się negocjacje:
- Gol! Trzy do czterech!
- Nie ma gola, piłka wypadła! Masz pół gola!
- Ale piłka wcale nie wypadła!
- Ale trochę wypadła! Masz prawie trzy!
Mecz zakończył się wynikiem „siedem i pół do prawie sześciu” dla Zosi.
Szkoda że tak nie ma w zawodowym futbolu. Fajniej by było przegrać z jakąś Anglią 1.5:0.5 zamiast 1:0