Dwie wersje zeznań
12 września 2009
Zosia od tygodnia chodzi do szkoły. Kiedy Mama odbiera Zosię i wracają do domu – Zosia z zapałem opowiada, co robiła i co się wydarzyło. A potem po południu wraca do domu Tata…
- Zosiu, co dzisiaj robiłaś w szkole?
- Niiiiic.
- Tak zupełnie nic?
- Zupełnie.
- Przez cały dzień??
- Przez cały dzień nic nie robiłam. Strasznie mi się nudziło. Tato, zapiszesz mnie do jakiejś innej szkoły?
Moja pociecha też do szkoły chodzi. I zupełnie tak samo nie mogę się dowiedzieć co było w szkole. Zwykle właśnie ,,nic” było. Może chodzą do tej samej szkoły? ;)
Raczej nie chodzą do tej samej szkoły. Jak na razie w pracowni komputerowej w szkole Zosi wszystko działa normalnie…
Działa normalnie? No to z pewnością chodzą do tej samej ;)
A myślałam że moje bratanice mają dziwnie nudną szkołę. Zapytałam je co robiły; powiedziały że pani zaprosiła całą klasę na dywan i oprócz tego nic więcej nie wydarzyło się tego dnia.